Prawdziwa przyja??, nierozerwalna wi??

to co nas razem trzyma sprawia, ?e
rozumiemy si? bez zb?dnej udr?ki
przyjació? swych policz? na palcach jednej r?ki

Ca?e ?ycie uwag? zwracam na to jakimi lud?mi si? otaczam
ma to dla mnie znaczenie pierwszorz?dne
liczy si? zaufanie pod ka?dym wzgl?dem
daj mi ten kredyt zobaczysz, ?e ci? nie zawiod?
jednym s?owem ta przyja?? jest najlepszym dowodem
powiedzmy sobie to szczerze i otwarcie
jest dobrze, kiedy ludzie mog? liczy? na czyje? wsparcie
to jak najbardziej odruch ludzki
nie jakie? tam skurwia?e diabelskie sztuczki
mog? si? zakra??, zmieni? niczego nie musz?
dobro musi zwyci??y? nad zgorzknia?? dusz?
ci co si? skusz? skosztowa? zakazany owoc
mog? straci? co? czego? nie wskrzesz? ju? na nowo
ka?dy ma swój rozum niech my?li sam za siebie
czy chce mie? u kogo? kredyt czy mo?e debet

[x2]
Prawdziwa przyja??, nierozerwalna wi??
to co nas razem trzyma sprawia, ?e
rozumiemy si? bez zb?dnej udr?ki
przyjació? swych policz? na palcach jednej r?ki

W tej kwestii brachu musi by? równowaga
daj? swoje credo, ale te? wymagam
nic nad wyraz, pó? na pó? mówi?c ogólnie
to zaufanie musi by? obopólne
bez tego ?wiata nie masz si? co ?udzi?
zupe?nie inna sprawa to je u kogo? wzbudzi?
jedno rozdanie lub bilet w jedn? stron?
drugiego ju? nie b?dzie w tym zaufanym gronie
wi?c nie daj mi powodu a ja ci? nie zawiod?
to co mi?dzy nami jest jak kamie? w wod?
sobie na szkod? przecie? nie chc? dzia?a?
by je u kogo? zdoby? te? musisz si? postara?
a potem zadba? by nie wkrad?a si? w?tpliwo??
tylko uczciwo?? jest tu sprawy meritum
mówi?c mi?dzy nami bez wciskania kitu
w ramach tego kredytu nie potrzebuj? kwitu

[x2]
Prawdziwa przyja??, nierozerwalna wi??
to co nas razem trzyma sprawia, ?e
rozumiemy si? bez zb?dnej udr?ki
przyjació? swych policz? na palcach jednej r?ki
nie jestem tu sam
zaufanych ludzi wokó? siebie mam
bo dobrze ich znam
?yjemy tutaj z dala od fam

Elo Mor W.A. pi?tka, strza?a, szufla
przed nami jeszcze d?uga czasu próba
mam komu ufa? jest kto? kto mi ufa
tak po prostu bez ?adnych przyczyn
gdy zapuka do mych drzwi to mo?e na mnie liczy?
(tak) i vice versa to zaufanie
tak trudno zdoby? jak ?atwo zniszczy?
tego kredytu nie sposób jest rozliczy?
jeste? uczciwy lub pozostajesz z niczym
wdzi?czny jestem dozgonnie ka?demu
za zaufanie, którym mnie zaszczyci?
to nie koniec nie móg?bym nie wspomnie?
o ukochanej ?onie, tobie zaufa?em bezpowrotnie
lecz to zaufania inny wymiar a raczej jego bezmiar
to prawdziwa mi?o?? prosto z serca

[x2]
Prawdziwa przyja??, nierozerwalna wi??
to co nas razem trzyma sprawia, ?e
rozumiemy si? bez zb?dnej udr?ki
przyjació? swych policz? na palcach jednej r?ki


Ref.

MY TO MY, DRZEWO MORWA - JEDNA CA?O??
MY TO MY, W ?WIECIE W KTÓRYM LICZY SI? WYTRWA?O??
O SZCZEGÓ?Y DBA?O??, MY TO MY, ZAWZE GDY S?OWA
I BIT TWORZ? MONOLIT
MY TO MY, TAK DZI? JAK I PRZED LATY
MY TO MY, W TYM MOMENCIE NIKT POZA TYM
DLA W?ASNEJ APROBATY, PRZEZ CO TRAFIAMY DO SEDNA
MY TO MY, CO TRZY G?OWY TO NIE JEDNA

DAJ BÓG, BY ?ADEN Z NAS NIE ZANIEMÓG?, NIE POMYLI? DRÓG
I TYM RAZEM MÓG? PRZEKROCZY? TRYUMFALNY ?UK, TAM GDZIE
NASZ URSYNOWSKI GRÓD, PRZYDATNY SZCZ??CIA ?UD, NIE LICZ?
NA CUD, PR?DZEJ NA ZBAWIENIE, MO?E NIE OD WSZYSTKIEGO
CO MOG? NAZWA? UTRAPIENIEM, ZATRACENIEM WSZELKICH
CNÓT I WARTO?CI, MORALNYCH DÓBR TEJ LUDZKO?CI, UPADEK
NA SAM SPÓD TO UTRATA DUMY I GODNO?CI, OZNAKA NAJWI?KSZEJ
S?ABO?CI, LEKKOMY?LNO?CI W PODJ?TYCH DZIA?ANIACH
OD TEGO SI? WZBRANIAM, NIE NAK?ANIAM DO FUSZERKI, ODBIÓR
BEZ ZAK?ÓCE?, ?ADNE TAM USTERKI, MY TO MY, BYWA, ?E I NAS
CZEPIAJ? SI? ROZTERKI, TAKA NATURA LUDZKA, BÓG MI ?WIADKIEM
B?D? WALCZY? DO KO?CA NAWET SI? OSTATKIEM, WBREW TEMU
?E CYWILIZACJA CHYLI SI? PRZED UPADKIEM, ZDROWY ROZS?DEK
ODMAWIA POS?USZE?STWA, TRZA ZACHOWA? W SOBIE RESZTK?
CZ?OWIECZE?STWA

JESTEM SOB?, A NIE TYM KOGO ZE MNIE ROBI?, LUDZIE ZAWSZE CUDZE
?YCIE ZDOBI?, POJ?? TEGO NIE MOG?, ?E W MOJE ?YCIE WCHODZ?
W BRUDNYCH BUTACH, MODZ?, KA?DY CHCE SI? DOSZUKA?, RODZ?
SI? WTEDY MITY, JAKO WCISKANE KITY KR???, DO CZEGO ONI D???
I PO CO ??? NIE WIEM, JA DBAM O BLISKICH I O SIEBIE I JAK NAJLEPIEJ
TYLKO POTRAFI?, A KOGO, KURWA, TO OBCHODZI CO JA ROBI? PRYWATNIE
ZNASZ MNIE? JAK NIE, TO PO CHUJ CHA?AP? K?APIESZ, ZA S?OWA ?APIESZ
I ZUPE?NIE NIEPOTRZEBNIE WYCHODZ? Z TEGO BREDNIE, CZASEM
?WIADOMIE, CZASEM BEZWIEDNIE, ALE ZAZWYCZAJ NIEDYSKRETNIE
WIEDZ, ?E JA TO TRAKTUJE OBOJ?TNIE I PATRZ? Z GÓRY NA WSZYSTKIE
BZDURY, KA?DEGO KTÓRY W ZA?OSNY SPOSÓB PRÓBUJE DOJ?? DO
G?OSU I WYPOWIADA SI? NA TEMAT OSÓB, KTÓRYCH NIE ZNA, ?E NAWET
POD PRZYSI?G? ZEZNA, ?E TAK JAK MÓWI BY?O, A TYLKO W BANI
MU SI? UROI?O, TYLKO W BANI MU SI? UROI?O

Ref.

NA TO CO LATAMI CZEKALI?MY, PRZECIE? NIE BEZ TRUDU, OSI?GNELI?MY