Mor W.A.

To systematyczny efekt nawijania
Jeszcze raz, ca?y czas, bez opierdalania
Mor W.A. ekipa, nareszcie pierwsza p?yta
Owoc naszej kooperacji
Lata pracy nie pójd? na marne
Wspólne, indywidualne wypowiedzi
To wszystko po prostu w nas siedzi
Pos?uchaj, to prawdziwy hip - hop

To systematyczny efekt nawijania
Na zawsze zdania, wed?ug w?asnego uznania
I proporcji

To systematyczny efekt nawijania
Na zawsze zdania, wed?ug w?asnego uznania

To systematyczny efekt nawijania
Na zawsze zdania, wed?ug w?asnego uznania


Idziemy za ciosem, za g?osem serca

Co w praktyce si? potwierdza, w stu procentach
To produkcje na sprawdzonych patentach
W?a?nie ich a propos, markuj? twe imi?
Wschodnia Europo

Id? za ciosem, bo ?ycie tak wymaga, na kolanach
Cz?sto b?aga ten kto si? nie dostosuje, pomocy
B??dnym wzrokiem wypatruje, spójrz, w chwili
S?abo?ci, na wsparcie oczekuje, kto uparcie uk?ada
Tego typu plany, na pora?k? jest skazany
We? mój przyk?ad, moj? g?ow? zdobi? szramy
Dzi?ki temu w moim ?yciu zasz?y zmiany, a ty
B?d? przygotowany, umys? miej opanowany, aby
Wykorzysta? ka?dy koncept trafny, by? jak syn
Marnotrawny nie powróci?, do najbli?szych ci ludzi
Plecami si? odwróci?, bo twój plan przeciwko tobie
Si? odwróci?

Kiedy wreszcie uda ci si? co?, to za ciosem wyprowad? cios
Dobrej passy nie mo?na marnowa?, los mo?e drugiej szansy
Ci nie podarowa?, masz g?os - mo?esz zawetowa?, mo?esz
Poprze?, zawsze i tylko tak, ?eby by?o dobrze, ale jak bo
?atwiej jest nawija? m?drze, trudniej w ?ycie to wprowadzi?
Czasami nie masz czasu, ?eby na spokój sobie rozwa?y?
Za ciosem, a ten cios mo?e zawa?y?

Przewa?y? szal? na twoj? stron?, w finale produkcje
Zostan? uko?czone, z pewno?ci?, je?eli co? zacz??e?
Sko?cz to, b?d? konsekwentny, poczynasz post?py
Albo stoisz w miejscu, to zaci?ty pojedynek z samym
Sob?, a czy wyjdziesz z niego zwyci?sk? r?k?
To si? oka?e, id? za ciosem omijaj?c zb?dne komentarze
I pomówienia, cz?owieku, nie masz ju? chwili do stracenia

W?odi - za ciosem oddanym id?, za ziomkiem n?kanym id?
Za skr?tem odpalonym id?, za rapem niedocenionym zawsze id?
Za hajsem zarobionym id?, za mym stylem uproszczonym id?
Za kierunkiem obranym id?, jeba? policj? - za tym id?
Skazany na banicj? - dalej id?, mi?o?? zdrowa, za tym id?
Produkcja nowa - z tym id?, W?odi, Morwa - z nimi id?
Rap mnie porwa?, z tym id?, dalej id?

Jest jak jest, ale czasem trzeba wybiec my?l? w przysz?o??
Która przecie? bywa mglist?, ale nic to, id? za ciosem tak
Aby szlak, który teraz przecierasz, sta? si? drog? dla tych
Których chcia?by? wspiera?, chocia? ja od zera zaczyna?em
Prawie nie dzia?a?em tylko w swojej sprawie, mam nadziej?
?e to co teraz robi? pozostawi? po sobie, i w ten sposób pomog?
Obra? drog? tym, którzy przyjd? po mnie

Pozytywny aspekt, to nie stek bzdur, wywodz?cy si? z ?ycia nurt
Na przekór zdrowemu rozs?dkowi, ?wiat zawi?ci, ka?dy si? w nim gubi
Trzeba tak ?y?, ?eby si? nie pogubi?, i kto to mówi, ten cz?owiek marny
W urojeniach pogr??ony, musi atakowa?, by samemu nie by? zniszczonym
Skurwysyn, nie mia? szcz??cia - jest niedorajd? sp?odzonym, wkurwionym
W swym ?wiecie drzemie, u?wiadamia sobie czarn? chemi?, która parzy
Jak podniebienie, ukryte wyobra?enie, to szok w bani, ukszta?towany
Z?udzeniami, odrzucone ze spo?ecze?stwa marne cz?stki, obecna
Cywilizacja to walcz?ce jednostki, w?adza to ?ar?acz, a to ma?e k?ski
Ty wyci?gnij wnioski, ty wyci?gnij wnioski, XXI wiek jest globalnym
Losem, a ty ruszaj ch?opaku, ruszaj za swym ciosem

Ten docenia, któremu kolejne minuty uciekaj? jak przez palce
Od zarania dziejów cz?owiek z czasem w nierównej walce umieszczony
Wypocz?ty czy zm?czony, sam na siebie zdany, bo wymierzony cios
Niespodziewany, ostateczny nie zawsze, lecz bolesny - to ?ywot doczesny
Czy trwasz w przygn?bieniu, czy w euforii, w doborze odpowiedniej
Trajektorii, ja pod??am za serca g?osem, dok?adnie tak, by wymin?? si?
Z rozg?osem, by wymin?? si? z rozg?osem